Chrysler LLC wciąż rozszerza gamę pojazdów, oferowanych na rynkach poza Ameryką Północną , a wyposażonych w dwusprzęgłową skrzynię przekładniową (Dual-Clutch Transmission).

Obok samochodu Dodge Journey, którego premiery byliśmy świadkami w lecie tego roku, skrzynia DCT jest obecnie dostępna także w samochodach Dodge Avenger i Chrysler Sebring napędzanych 2,0-litrowym silnikiem wysokoprężnym.

Dwusprzęgłowa przekładnia DCT, efekt współpracy Chryslera z niemiecką firmą Getrag umożliwia – w porównaniu z tradycyjną automatyczną skrzynią czterostopniową – znaczące obniżenie zużycia paliwa oraz redukcję emisji CO2 o sześć procent.

„Nasza nowa skrzynia dwusprzęgłowa to kolejny etap w rozwoju technologii przeniesienia napędu, który oprócz płynności pracy, daje konkretne oszczędności paliwowe.” – mówi Frank Klegon, wiceprezes ds. rozwoju produktu w Chrysler LLC – „Wdrożenie tej technologii jest jednym z szeregu działań, jakie podejmujemy w zakresie ekonomizacji zużycia paliw wśród naszej gamy produktowej.”

Zaangażowanie Chryslera w rozwój technologii przekładni dwusprzęgłowych jest elementem „Powertrain Offensive” – programu modernizacji układów przeniesienia napędu, którego rozpoczęcie koncern anonsował już w ubiegłym roku.

Dwusprzęgłowa skrzynia przekładniowa (DCT)

Stosowana przez Chryslera dwusprzęgłowa skrzynia przekładniowa pozwala obniżyć zużycie paliwa i emisję CO2 poprzez ograniczenie tzw. strat pasożytniczych – a więc eliminację przekładni hydrokinetycznej (przemiennika momentu obrotowego) oraz sprzęgieł poszczególnych biegów na rzecz synchronizatorów.

Przekładnia dwusprzęgłowa jest odmianą skrzyni automatycznej, w której wykorzystano dwa sprzęgła współpracujące z wałkami pośrednimi (jak w skrzyni manualnej) w miejsce konwencjonalnego przemiennika momentu i przekładni planetarnych.

Jedno sprzęgło ‘obsługuje’ biegi nieparzyste i bieg wsteczny, drugie zaś – biegi parzyste. Podczas zmiany przełożeń następuje preselekcja kolejnego biegu, otwarcie jednego ze sprzęgieł i zamkniecie drugiego – co pozwala wykonać całą operację bez przerywania dopływu mocy.

Efektem działania systemu dwusprzęgłowego jest optymalizacja doboru przełożeń, a więc lepsze przyspieszenie, zwiększona płynność pracy przekładni oraz ograniczenie zużycia paliwa.

Skrzynia dwusprzęgłowa obywa się bez przekładni hydrokinetycznej jako przekaźnika mocy i zamiast niej korzysta z dwóch sterowanych hydraulicznie mokrych sprzęgieł wielotarczowych, które dzięki chłodzącej kąpieli olejowej pracują w odpowiednich warunkach termicznych.
Podczas zmiany przełożeń przepływ mocy odbywa się w sposób nieprzerwany, a więc – porównując z klasycznym ‘automatem planetarnym’ – oznacza to zmniejszenie do minimum zakłóceń w przekazywaniu mocy.

W ten sposób eliminacja tradycyjnej przekładni hydrokinetycznej oraz zmniejszenie liczby sprzęgieł poszczególnych przełożeń prowadzi do ograniczenia strat typu pasożytniczego, a co za tym idzie – również do obniżenia zużycia paliwa.

źródło: Chrysler LLC

Original post by Emil G.

Bez kategorii | add comments »

Kangoo be bop - kwintesencja światła i przestrzeni

Posted by on wtorek września 30, 2008

Renault Kangoo be bop to nowe auto w gamie Kangoo, zainspirowane show carem Kangoo Compact Concept. Ten innowacyjny samochód wyróżnia się zdecydowanym charakterem, zwartą budową (3,87 m), oryginalną dwubarwną kolorystyką nadwozia oraz wyjątkowym i niepowtarzalnym wystrojem wnętrza.

Duże przeszklone płaszczyzny i cztery obszerne miejsca dają wrażenie otwartej przestrzeni i światła. To zdecydowanie rekreacyjny samochód. Renault Kangoo be bop posiada z tyłu przesuwany, otwierany dach połączony z opuszczaną szybą tylnych drzwi. Natomiast przednia część nadwozia jest wyposażona w dwa uchylne szklane dachy oraz stałe, szklane okno dachowe. Zależnie od koloru nadwozia, be bop może reprezentować styl « Fun » (nasycone pomarańczowe barwy) lub klasę i szyk (czarny perłowy lakier lub czerwień maku). Renault Kangoo be bop adresowane jest do klientów poszukujących samochodu odbiegającego od zwyczajowych kanonów stylistycznych, a także wyrażającego optymizm i radość życia. W Polsce Renault Kangoo be bop pojawi się w sprzedaży na wiosnę 2009 roku.

Nowatorski samochód zainspirowany show carem

Renault Kangoo be bop zrodziło się z zainteresowania, jakie wzbudził show car Kangoo Compact Concept podczas pokazu na salonie frankfurckim w 2007 roku. Kangoo Compact Concept – kompaktowy, rekreacyjny samochód o wyrazistym stylu i charakterze - udowodnił, że możliwe jest zaoferowanie niecodziennego pojazdu klientom poruszającym się głównie po mieście, prowadzącym aktywny, sportowy tryb życia i lubiących spędzać czas z przyjaciółmi. Oprócz zdecydowanego designu, istotnym elementem koncepcji samochodu były duże przeszklone płaszczyzny oraz niespotykane rozwiązania umożliwiające odsłonięcie różnych części nadwozia, które złożyły się na samochód będący « kwintesencją światła i przestrzeni ». Projektanci Renault Kangoo be bop postanowili skonstruować samochód oferujący rozwiązania przypominające te zastosowane w show carze. Renault Kangoo be bop posiada przód typowy dla modeli Kangoo - z krótką pokrywą silnika i reflektorami w kształcie kropli wody. Mocno pochylona przednia szyba wpuszcza dużo światła do wnętrza kabiny i zapewnia dobrą widoczność. Renault Kangoo be bop wyróżnia się wśród samochodów gamy Kangoo zwartą bryłą nadwozia – ma mniej niż 4 metry długości - oraz oryginalnymi detalami wykończenia i wystroju. Samochód wyposażono w reflektory z czarnymi kloszami, specjalne zderzaki oraz 16-calowe felgi aluminiowe.

źródło: Renault

Original post by Emil G.

Bez kategorii | add comments »

Podgrzewane siedzenia mogą podsmażyć Twoją witalność!

Posted by on wtorek września 30, 2008

Podgrzewane siedzenia mogą być wygodne i przytulne, ale teraz, jak twierdzi New Scientist Magazine, trzeba być świadomym: jeśli jesteś mężczyzną, mogą także podsmażyć Twoją witalność.

Optymalna temperatura męskiego nasienia to 1 do 2 stopni C poniżej średniej temperaury ciała - 37 st. Aby przetestować, kiedy podgrzewane siedzenia mogą niebezpiecznie podnosić temperaturę powyżej 37 stopni, Andreas Jung z Uniwesrytetu w Giessen w Niemczech, przypiął czujnki temperatury do moszny 30 zdrowym mężczyznom, którzy mieli siedzieć na podgrzewanych fotelach przez 90 minut. W ciągu godziny, średnia ciepłota moszny u tych mężczyzn wzrosła do 37,3 stopni C. U mężczyzn, którzy nie poddali się temu traumatycznemu z punktu widzenia męskiego ego eksperymentowi, siedząc na niepodgrzewanych fotelach, zanotowano spadek temperatury moszny do 36,7 st.

Pomimo, że to tylko nieznaczny wzrost temperatury u mężczyzn testujących podrzewane fotele, jednak może być wystarczającym czynnikiem, by niszczyć produkcję spermy. Siedzenie w samochodzie przez długi czas, nawet bez podrzewanych foteli, powoduje wzrost temperatury w mosznie. Badania sugerują, że pary, u których mężczyzna przesiaduje w samochodzie więcej niż trzy godziny dziennie, mają trudności z poczęciem dziecka.

źródło: autobiz.ie

Original post by Emil G.

Bez kategorii | add comments »

BMW X5 3.0sd - AUTO TEST

Posted by on piątek września 26, 2008

Agresywne bydle

czas trwania testu: 12-17.09.2008
test na dystansie: 961 km

RFN (dla niewtajemniczonych Republika Federalna Niemiec) była miejscem powstawania owej koncepcji pojazdów, które dzięki swojej precyzji wykonania oraz ponadczasowej sylwetce po dzień dzisiejszy z powodzeniem krążą po drogach całej Europy. Historia grupy BMW (o jej produkcie będzie tu mowa) rozpoczyna się w 1916 roku w Monachium, kiedy to została założona firma “Bayerische Flugzeugwerke AG” (Bawarskie Zakłady Lotnicze). W 1917 r. nazwa została zmieniona na “Bayerische Motoren Werke GmbH”, a w 1918 r. przedsiębiorstwo przekształcono w spółkę akcyjną (”AG”).

Początkowo firma skupiła się na projektowaniu i produkcji silników lotniczych, a od 1923 r. - motocykli. Początki BMW jako firmy odnoszącej sukcesy w produkcji samochodów sięgają roku 1928 r., kiedy to zakupiła ona zakład produkcyjny w Eisenach. Marka bardzo szybko zaistniała na rynku motoryzacyjnym dzięki słynnym sześciocylindrowym silnikom. Technika, jaka została zastosowana przy produkcji owych aut, dała początek nowym inspiracjom wielu zwolenników BMW. Moc silnika oraz dźwięk sześciocylindrowej jednostki już w tamtych czasach przyprawiał każdego miłośnika motoryzacji o zawrót głowy. O jakości marki BMW może świadczyć, to iż niektóre jej produkty debiutujące jeszcze w latach osiemdziesiątych XX wieku do dziś mają wielu zwolenników; powstają kluby i stowarzyszenia, które podtrzymują historię marki i jej modeli.

Rozwój techniki na przestrzeni mijających lat oraz informacja i wiedza prowokują społeczeństwo do odkrywania coraz to nowych zagadek nauki, w tym motoryzacji. Efektem nieustannych poszukiwań współczesnych projektantów z koncernu BMW było stworzenie auta, które z wyglądu miało przypominać klasyczną terenówkę, ale podczas jazdy miało prowadzić się jak ekskluzywna limuzyna. X5, bo o nim mowa - to auto nieprzystające w żaden sposób do tradycji firmy. Konstruktorzy i styliści uznali jednak, iż stworzyli całkowicie nowy segment pojazdów. SAV ma oznaczać Sport Activty Vehicle, czyli pojazd aktywnie sportowy, co po przełożeniu na język codzienności znaczy wielofunkcyjny samochód o sportowym charakterze.

Zdając sobie sprawę z faktu, że właściwie wszystkie auta typu SUV z klasy 4×4 mają do czynienia z bezdrożami i chcąc jednocześnie wykorzystać je na nie zawsze równych drogach, Bawarczycy bez żadnych zahamowań postawili na przyjemność z jazdy. Z upływem lat model ten jakby ewoluował, zmieniła mu się nieco sylwetka, a styl i technika, jaką zastosowano, z całą pewnością jest na miarę XXI wieku.

STYLISTYKA

Nie wdając się w szczegóły i na początku tylko ogólnie oceniając bryłę BMW X5 doznałem nie lada zaskoczenia - auto robi wrażenie… Jest masywne, potężne, daje poczucie bezpieczeństwa, przy tym wyróżnia się niewymuszoną estetyką doskonale zharmonizowaną z masywnością pojazdu… Podczas szczegółowych oględzin BMW X5, moje pozytywne odczucia pogłębiły się; ciężki przód - zwykle niekorzystnie wpływający na estetykę pojazdu, w tym wypadku okazał się zaletą… Dość duże i - jak się później okazało - niezwykle skuteczne reflektory ze słynnymi ringami zdawały się prowokować do skorzystania z jego aerodynamicznych uroków. Kiedy dogłębnie zatopimy się w podejrzliwym spojrzeniu bawarki - nie mylić z herbatą - nasuwa się pytanie: Czy to auto ma duszę? Proszę sprawdzić, wniosek nasunie się sam.

Istotną cechą stylistyki prezentowanego auta jest maska, która w połączeniu z lekkimi liniami oraz tradycyjnymi “nerkami” podkreśla sportowe zacięcie i nie pozwala na najmniejsze nawet porównanie z każdym innym autem z tej grupy. Kiedy spojrzymy na BMW z profilu, auto nieco traci na masywności, aczkolwiek dalej prezentuje się okazale. Jeżeli natomiast spojrzymy ku tyłowi, bez trudu dostrzeżemy, iż linia nadwozia łagodnie opada, co powoduje paradoksalne wrażenie połączenia masywności z lekkością. Styliści X5 dopilnowali, aby każdy szczegół tego auta był idealnie dopracowany; wszystkie, nawet drobne detale są utrzymane w kolorze nadwozia, a potężne zderzaki oraz aluminiowe felgi nie dość, że korzystnie wpływają na estetykę auta, to jeszcze podkreślają jego masywny charakter.

Zastanawiając się nad możliwie dokładnym opisem X5, odnoszę wrażenie, że choćby najdokładniejsze jego przedstawienie nie odda istoty tego pojazdu. Dla znawców marki BMW mogę tylko dodać, iż w tym samochodzie już na pierwszy rzut oka widać podtrzymanie tradycji i trudno uchwytnego stylu wyróżniającego się ponadczasową klasą.

WNĘTRZE

Kiedy zajrzymy do przestronnego wnętrza testowanego pojazdu, nasz wzrok przykuje potężna deska rozdzielcza, która posiada eleganckie drewniane wykończenia, duże czytelne tradycyjne liczniki wraz z pomiarem spalania. Trójramienna kierownica przypominać nam będzie o sportowym charakterze auta. Kiedy usiądziemy do prezentowanej X5, poczujemy komfort, a nasz wzrok dostrzeże mnóstwo detali, przycisków, które równie dobrze mogą być sterowane za pomocą niedużego pokrętła, znajdującego się zaraz przy podłokietniku. Dzięki niemu podczas jazdy możemy bezproblemowo obsługiwać nawigację, radio czy DVD.

Kiedy nasz wzrok padnie na konsolę główną i oczy skierują się ku dołowi, zauważymy panel sterujący klimatyzacją. Z niej będą cieszyć się kierowca z pasażerem z boku, jak i pasażerowie z tyłu, którzy dzięki dodatkowemu menu będą mogli sobie regulować temperaturę oraz prędkość nawiewanego powietrza. Auto to posiada również wiele praktycznych schowków, między innymi pod konsolą znajduje się schowek zasłonięty rozkładaną małą żaluzją, a w jego skład wchodzą uchwyty na pojemniki do napojów. W podłokietniku mamy ukryty bardzo pojemny schowek, który jednak otwiera się w sposób mogący budzić kontrowersje. Podobnie schowek umiejscowiony po stronie przedniego pasażera otwiera się automatycznie i jest dość pojemny, jednak konieczność ręcznego zamykania pozostawia ślady palców na estetycznych wykończeniach z drewna.

Kiedy będziemy chcieli ustawić sobie pozycję za kierownicą, do dyspozycji dostajemy elektryczne siedzenia przednie, które mają regulowane: zagłówki, wysokość fotela, odległość od kierownicy, kąt fotela, boczki itd. To wszystko można zapisać w pamięci, za pomocą której ustawienia będą dopasowywały się podczas każdorazowej eksploatacji pojazdu. Następną istotną cechą testowanego pojazdu jest beżowa tapicerka, która stwarza miłe wrażenie, zwłaszcza w szare, ponure deszczowe dni. Ten kolor tapicerki optycznie wpływa też na podniesienie estetycznej klasy wnętrza pojazdu. Podczas wyjazdów w dalekie trasy wielkim plusem będzie bardzo pojemny dzielony bagażnik, który posiada dwa poziomy; poziom na klucze i inne samochodowe akcesoria, a wyżej na niemałe bagaże. W wyposażeniu naszego auta jest również funkcjonalny panoramiczny szyberdach, który można regulować w kilku pozycjach, co przyda się podczas upalnych dni.

Ogólnie mówiąc X5 wyposażony jest w szereg niezwykle przydatnych elementów podnoszących walory użytkowe pojazdu. Zważywszy jednak na klasę samochodu i jego markę trudno dziwić się takim rozwiązaniom. Wydaje się, iż w dobie dzisiejszej motoryzacji kompleksowe wyposażenie samochodu tej klasy powinno być standardem.

SILNIK I UKŁAD MECHANICZNY

Pod maską testowanego BMW X5 umieszczono dość spory sześciocylindrowy silnik diesla o mocy 286 KM, które niestety czuć dopiero w wyższym zakresie obrotów. Użytkując to nie odnosi się wrażenia, które zwykle towarzyszy pojazdom o podobnych monumentalnych rozmiarach. Owszem to wyolbrzymienie można zauważyć na tabliczce znamionowej, która uświadomi nam, że waga tego pojazdu wynosi 2110 kg. Dużo? Pewnie tak, ale auto tych rozmiarów i z charakterem terenowej limuzyny musi tyle ważyć.

BMW pomimo dość skomplikowanego stosunku mocy do masy, całkiem nieźle przyśpiesza. Myślę, że 7,0 s. do setki to całkiem niezły wynik, moim zdaniem wręcz zadowalający. Czy można X5 poruszać się w terenie? Owszem, ale raczej delikatnym, niezbyt trudno ukształtowanym-ze względu na bardzo delikatne aluminiowe zawieszenie. Podczas gdy na bezdrożach napotkamy jakieś przeszkody, przejazd ułatwi nam napęd 4×4; rozdzielany w proporcji 40% przód, 60 % tył. Spalanie auta w cyklu miejskim jak na tę moc i masę jest nieduże, ponieważ wynosi 14,2 litra na 100 km. Jeżeli chodzi o cykl pozamiejski, spalanie oscyluje w granicach 9,5 litra a w cyklu mieszanym 11,8 l / 100 km. BMW również dzięki momentowi obrotowemu wynoszącym 580 Nm daje nieziemską frajdę z jazdy.

PODSUMOWANIE

Podsumowując opis testowanego BMW X5, należy odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: dla kogo przeznaczony jest ów pojazd, jaki klient będzie jego potencjalnym nabywcą. Zważywszy na różne aspekty uwzględnianych w opisie zagadnień, odpowiedź nie wydaje się być prosta. Zewnętrzna i wewnętrzna strona pojazdu wskazuje, iż jest to auto dla rasowych miłośników motoryzacji ceniących sobie bezpieczeństwo, wysoką klasę, ponadczasowy styl; raczej dobrze czujących się w klasycznych rozwiązaniach, ale nie stroniących od nowinek technicznych. Wydawałoby się więc, iż jest to auto dla znacznej grupy miłośników motoryzacji.

Zważywszy na cenę, wniosek ten okazuje się mylny. 340 499 zł nie jest ceną dla przeciętnego zjadacza chleba, przynajmniej w polskich warunkach ekonomicznych. Można też szepnąć, że za same dodatki które znalazły się na pokładzie testowanego X5 trzeba zapłacić równe 108,999 zł. Zatem kim jest docelowy klient BMW? Częściowo już odpowiedziałem wyżej, ale do tej charakterystyki klienta należy jeszcze dodać, iż musi to być niestety - osoba zamożna. I w tym miejscu koncern BMW jest niezmienny.

Przez długie lata pracował na swoją markę, udoskonalał swoje produkty, by dziś widzieć efekt ciężkiej pracy wielu pokoleń. A ponieważ wiemy, że marka zobowiązuje, ale i kosztuje, musimy pogodzić się z tym faktem i co najwyżej z zachwytem spoglądać na przejeżdżający od czasu do czasu X5.

DANE TECHNICZNE
silnik / pojemność diesel / 2993 cm³
układ / liczba zaworów R6 / 24
moc maksymalna 210 kW (286 KM) @ 4400 obr/min
moment obrotowy 580 Nm @ 1750-2250 obr/min
zawieszenie przód podwójne wahacze
zawieszenie tył oś wielowahaczowa
napęd stały 4×4 (40% przód ; 60% tył)
skrzynia biegów automatyczna, 6 biegowa
prędkość maksymalna 235 km/h
przyspieszenie 0-100 km/h 7,0 s
zużycie paliwa* 14,2 / 9,5 / 11,8
dług. / szer. / wys. 4854 / 2197 / 1766 mm
rozstaw osi 2933 mm
masa własna / dopuszczalna 2110 / 2790 kg
bagażnik w standardzie 620 l
bagażnik po złożeniu siedzeń 1750 l
pojemność zbiornika paliwa 85 l
EKSPLOATACJA I CENA
gwarancja mechaniczna 5 lata / 100.000 km
przeglądy co 30 tys. km.
cena wersji podstawowej 231,500 zł silnik 3.0 sd
cena wersji testowanej 340,499 zł
*miasto/trasa/cykl mieszany (l/100 km)

źródło: autowizja.pl / tekst: Piotr Rogowski / zdjęcia: Paweł Garbulski
Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zabronione!

Original post by RafaÅ

Bez kategorii | add comments »

SsangYong New Rodius 2.7 Xdi - AUTO TEST

Posted by on piątek września 26, 2008

Nowe oblicze brzydala

czas trwania testu: 16-20.06.2008
test na dystansie: 692 km

Tego auta nie da się pomylić z żadnym innym, dlatego pewnie większość z Państwa pamięta, że niedawno mieliśmy okazję testować Ssangyonga Rodiusa i opublikować artykuł na łamach naszego portalu. Dlaczego więc widzimy dziś Rodiusa ponownie? Wprawne oko fana motoryzacji dostrzega z pewnością, że opisujemy nowy model, New Rodius z napędem na 4 koła, który pojawił się wiosną tego roku w sprzedaży zachęcając klientów efektami faceliftingu oraz nieco niższą ceną. Czy warto się na niego skusić?

STYLISTYKA

Uczciwie należy przyznać, że w wyglądzie zewnętrznym nie zaszły duże zmiany w porównaniu do poprzedniego modelu. Subtelne modyfikacje objęły głównie przednią część nadwozia, gdzie zdecydowanie zbyt ciężki z wyglądu grill zastąpiony został zdecydowanie ładniejszym, bardzo podobnym do tego stosowanego w Mercedesach.

Przeprojektowano również zderzak, który nabrał lekkości. Całość jest teraz bardziej stonowana, mniej agresywna niż wcześniej. Kosmetyczne zmiany wprowadzono również z tyłu, gdzie zmieniono wzór lamp oraz lekko zmodyfikowano spojler na klapie. Niestety innych zmian nie udało się zauważyć, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Szkoda że nie wprowadzono do wyposażenia większych felg -16 calowe aluminiowe obręcze kół są zdecydowanie zbyt małe, giną gdzieś przytłoczone ogromnym nadwoziem Rodiusa. Sylwetka również pozostała ta sama, monumentalna bryła, która sprawia wrażenie jakby połączono ją z elementów kilku innych aut. Linia boczna kojarzy się z Lexusem RX, ale zakłóca ją “doklejony” kwadratowy tył.

Przód zdominowany krągłościami maski, łukowata linia bocznych szyb kłóci się z ostrymi krawędziami dachu i tylnej klapy, które tworzą kąt prosty, oraz dziwnymi trójkątnymi światłami oraz szybami w części bagażowej… Bardzo dziwne i kontrowersyjne były pomysły koreańskich stylistów, ale dzięki temu lepsza powinna być funkcjonalność Ssangyonga. Czy jednak ktoś zdecyduje się z niej skorzystać, jeśli samochody (i nie tylko) “kupuje się wzrokiem”? W tym przypadku mamy wątpliwości.

WNĘTRZE

Wsiadając do auta tracimy z oczu sylwetkę Rodiusa i robi się przyjemniej. Futurystyczne wnętrze sprawia bardzo solidne wrażenie i zaskakuje wielkością. Miejsca dla kierowcy, jak również sześciorga pasażerów jest wystarczająco dużo, a podróż upłynie w komfortowych warunkach, umilana przez dobry sprzęt audio-video. W skład wyposażenia nowego Rodiusa wchodzi system multimedialny z DVD i 7-calowym ekranem, skórzana tapicerka, automatyczna klimatyzacja, pełna elektryka szyb i lusterek, podgrzewane fotele, tempomat, automatyczna skrzynia biegów i przede wszystkim napęd na cztery koła (w standardzie). Stało się tak za sprawą zmiany polityki cenowej importera. Rodius jest dostępny w jednej wersji wyposażenia, która dotychczas nazywana była Premium i była topową odmianą tego auta. Lista wyposażenia dodatkowego jest zatem bardzo krótka i właściwie ogranicza się do lakieru metalicznego oraz manualnej skrzyni biegów (dostępnej z resztą bez dopłaty).

Właściwie można w tym momencie odesłać Państwa do poprzedniego artykułu, gdyż więcej znaczących zmian nie odnotowaliśmy. Wciąż zwraca uwagę wysoka jakość użytych materiałów i tworzyw, wygodne, obite skórą fotele oraz imponujące możliwości aranżacji przestrzeni. Tylna, przesuwana i składana kanapa, obracane fotele drugiego rzędu oraz rozkładane stoliki pozwalają swobodnie konfigurować miejsce dla pasażerów i bagażu a szeroko otwierane drzwi oraz niskie progi ułatwiają wsiadanie do tego wysokiego auta. Bardzo praktyczny okazuje się ogromny bagażnik o pojemności 875 litrów a liczne schowki i uchwyty na napoje, dzięki którym łatwo utrzymać porządek również doskonale się sprawdzają.

Niestety auto ma też swoje wady, których nie wyeliminowano. Wciąż do dyspozycji są tylko dwie poduszki powietrzne, hałas silnika diesla jest dosyć dokuczliwy, a ergonomia urządzeń na desce rozdzielczej pozostawia sporo do życzenia. Trzeba się po prostu do niej przyzwyczaić, gdyż jak widać jest bardzo nietypowa.

Ogólnie, mankamenty zostały zdecydowanie przyćmione przez zalety Ssangyonga i należy wysoko ocenić pracę azjatyckich konstruktorów.

SILNIK, UKŁAD NAPĘDOWY

Jedyny silnik oferowany przez koreańską firmę w tym modelu to turbo-diesel common-rail korzystający z technologii Mercedesa. 5-cylindrowa rzędowa jednostka o pojemności 2696 cm3 rozwija maksymalną moc 165 KM przy 4000 obr/min oraz osiąga wysoki moment obrotowy 340 Nm już przy 2400 obr/min. Pozwala to ważącemu 2 tony autu na dość swobodne przyspieszanie okupione jednak wysokim zużyciem paliwa. Silnik pozwala na pokonanie 100 km na około 10 litrach oleju napędowego (w cyklu mieszanym). Podczas jazdy w ruchu miejskim zużycie wzrasta do około 13-13,5 litrów. W testowanej wersji z silnikiem współpracuje automatyczna 5-stopniowa skrzynia biegów, która wydaje się być optymalnym rozwiązaniem. Choć w trybie auto jest nieco ospała, istnieje możliwość ręcznej i szybszej zmiany biegów dzięki opcji zwanej potocznie “tiptronic”.

Biorąc pod uwagę wielkość i masę Rodiusa jego atutem jest stały napęd na 4 koła. Nieduży prześwit powoduje, że auto nie może aspirować do miana terenowego, ale spokojnie poradzi sobie po zjeździe z asfaltu na polne czy leśne drogi.

Wentylowane hamulce tarczowe radzą sobie przyzwoicie z zatrzymywaniem olbrzyma, choć osoby przyzwyczajone do mniejszych i lżejszych aut mogą mieć złudzenie nieco niższej skuteczności. Wielowahaczowe zawieszenie jest dość miękkie i niestety na nierównościach mocno hałasuje.

Podsumowując, należy układ napędowy ocenić dobrze, ale przydałby się mocniejszy silnik jako alternatywa dla prezentowanego diesla, którego parametry nie są już imponujące.

PODSUMOWANIE

Spokojny kierowca, który nie przepada za dynamiczną jazdą będzie odczuwał w Rodiusie przyjemność. Wygodna pozycja za kierownicą, dobra widoczność do przodu i na boki, bogate wyposażenie zachęcają do długich podróży. Gabaryty auta mogą stanowić problem w jeździe miejskiej, parkowanie na zatłoczonych placach przy centrach handlowych również nie będzie łatwe. Z pewnością jest to samochód dla osób świadomych jego wad i zalet, decydujących się na zakup dużego, funkcjonalnego i niepowtarzalnego vana, który nie musi być najładniejszym na parkingu.

Zastosowana technologia Mercedesa nieco podnosi jego prestiż i pozwala na spokojną, bezawaryjną eksploatację. Nie będzie ona także mocno nadwyrężać budżetu właściciela, zwłaszcza, że nowe ceny tego modelu są atrakcyjniejsze niż przed modyfikacjami. Prezentowana wersja Premium kosztuje 142,800 złotych (poprzednio 163 tysiące), a przy tym objęta jest 3-letnią gwarancją mechaniczną oraz 6-letnią gwarancją na perforację nadwozia. Problemem może być na pewno spory spadek wartości kilkuletnich egzemplarzy, ale jest to mankament wszystkich mało popularnych aut.

Uważamy, że jest to dobry wybór dla kierowców, którzy wiedzą czego chcą, warto się skusić i wypróbować koreańskiego kolosa.

DANE TECHNICZNE
silnik / pojemność diesel / 2696 cm³
układ / liczba zaworów R5 / 20
moc maksymalna 121 kW (165 KM) @ 4000 obr/min
moment obrotowy 340 Nm @ 2400 obr/min
zawieszenie przód podwójne wahacze
zawieszenie tył niezależne, wielowahaczowe
napęd stały 4×4
skrzynia biegów automatyczna, 5 biegowa
prędkość maksymalna 180 km/h
przyspieszenie 0-100 km/h 13,5 s
zużycie paliwa* 13,0 / 9,0 / 10,2
dług. / szer. / wys. 5125 / 1915 / 1820  mm
rozstaw osi 3000 mm
masa własna / dopuszczalna 2007 / 2750  kg
bagażnik
w standardzie
875 l
bagażnik
po złożeniu siedzeń
-
pojemność zbiornika paliwa 80 l
EKSPLOATACJA I CENA
gwarancja mechaniczna 3 lata
przeglądy co 15 tys. km.
cena wersji podstawowej 139,900 zł
cena wersji testowanej 142,800 zł
*miasto/trasa/cykl mieszany (l/100 km)

źródło: autowizja.pl / tekst: Artur Mierzejewski / zdjęcia: Rafał Rogowski
Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zabronione!

Original post by RafaÅ

Bez kategorii | add comments »

Porsche zwiększa swoje udziały w VW

Posted by on poniedziałek września 22, 2008

Porsche Automobil Holding SE, Stuttgart, dokonało we wtorek, 16 września, nabycia kolejnych 4,89 procent akcji zwykłych Volkswagena. Udział Porsche w spółce producenta samochodów z Wolfsburga wynosi tym samym łącznie 35,41 procent akcji upoważnionych do głosu.

Ten krok gwarantuje Porsche długotrwałą większość w Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy VW. „Naszym celem pozostaje nadal zwiększenie udziału w Volkswagenie do ponad 50 procent. Dzisiejszy krok jest kolejnym kamieniem milowym na drodze do osiągnięcia zakładanego celu” – powiedział Prezes Zarządu Porsche Dr. Wendelin Wiedeking. I dorzucił: „Cieszymy się na kontynuację i pogłębienie owocnej współpracy z Zarządem Volkswagena i mamy nadzieję na szybkie rozwiązanie konfliktu między organami reprezentującymi pracowników Porsche i VW.”

Wraz z przekroczeniem 35 procent głosów Porsche uzyskało faktyczną kontrolę nad koncernem z Wolfsburga. W ten sposób przedstawiciele pracowników Volkswagena wejdą do Rady Zakładowej Porsche SE i do Rady Nadzorczej Porsche SE. Rada Zakładowa Porsche SE zostanie poinformowana o zwiększeniu udziału i wezwana do ukonstytuowania się na nowo. Dr Wiedeking wyraża nadzieję, że współpraca między przedstawicielami pracowników Porsche i Volkswagena w obu gremiach – Radzie Zakładowej i Radzie Nadzorczej – pogłębi wzajemne zrozumienie i pozwoli na konstruktywną, zorientowaną na przyszłość koegzystencję.

Ze względu na nowe stosunki udziałów Porsche jest ustawowo zobowiązane do złożenia formalnej, obowiązkowej oferty kupna spółki – córki VW – Audi AG, Ingolstadt. Odpowiednie dokumenty ofertowe muszą być złożone w ciągu najbliższych czterech tygodni w Federalnym Urzędzie Nadzoru Usług Finansowych (BaFin) i po ich zatwierdzeniu zostaną umieszczone na stronie internetowej Porsche SE (http://www.Porsche-SE.com).

Formalności te są nałożonym przez ustawy obowiązkiem i w żaden sposób nie naruszają zamiarów i planów Porsche. Dr. Wiedeking wyjaśnia: „Uważamy Audi za integralną część koncernu Volkswagen i nie mamy żadnego interesu w tym, aby wyłączać to przedsiębiorstwo z grupy firm należących do koncernu.”

W związku z tym Porsche zaoferuje za akcje tylko ustawowo określoną cenę minimalną. Wynosi ona około 487 euro za jedną akcję Audi. Volkswagen oświadczył, że nie przyjmie oferty na swoje 99,14 procent akcji. Praktycznie pozostanie wtedy złożenie obowiązkowej oferty kupna na 0,86%, czyli około 370.000 sztuk akcji będących w rozproszonym posiadaniu. Na podstawie kursu zamknięcia z ubiegłego poniedziałku przedstawiają one wartość około 170 milionów euro. Porsche nie ma zamiaru nabywać akcji Audi poza obowiązkową ofertą.

Rada Nadzorcza Porsche SE wyraziła 3 marca 2008 roku zgodę na podwyższeniu udziałów w VW do ponad 50 procent. Po decyzji tej zainicjowano wszystkie kroki wymagane przez prawo kartelowe i organy nadzorcze w związku z zamiarem uzyskania większości w koncernie Volkswagen. Po rozmowach z Komisją Europejską Porsche rozszerzyło swój wniosek w europejskich władzach kartelowych o umowy nabycia 4,89 procent akcji zwykłych VW. Akcje te zostały przekazane 16 września. Porsche liczy, że trwające jeszcze procedury związane z prawem kartelowym i organami nadzoru zostaną zakończone w najbliższych tygodnia. Dalsze podwyższenie udziału w Volkswagenie ma nastąpić w nadchodzących miesiącach.

źródło: Porsche

Original post by Emil G.

Bez kategorii | add comments »

Promocje w salonach Fiata

Posted by on poniedziałek września 22, 2008

Fiat Auto Poland wprowadza zmiany cen oraz obowiązujących promocji. Ceny transakcyjne (ostateczne ceny zakupu) zostają obniżone nawet o 9%. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje na temat zmian w gamie samochodów osobowych Fiata. Zmiany obowiązują od 18 września.

Panda
Wersja Fresh 1.1 – nowa cena 25 990 zł – obniżka o 1 000 zł. Wersja Actual została wzbogacona o wspomaganie układu kierowniczego i kosztuje 27 990 zł (cena po uwzględnieniu rabatu). Wprowadzamy również serię specjalną wyposażoną w klimatyzację oraz wspomaganie układu kierowniczego w cenie 29 990 zł. Wersja Active wyposażona została m.in. w fabryczne radio CD i elektrycznie sterowane lusterka (30 990 zł – cena po uwzględnieniu rabatu). Cena klimatyzacji została obniżona i wynosi 2 000 zł.

500
Ceny Fiata 500 zostały obniżone od 3 000 do 5 000 zł. Cena klimatyzacji została obniżona i wynosi 3 000 zł. Cena podstawowej wersji Pop 1.2 wynosi teraz 36 500 zł. Dopłata do silnika 1.3 Multijet lub 1.4 100 KM wynosi 7 000 zł. Tyle samo wynosi dopłata do wersji Lounge lub Sport.

Grande Punto
Ceny modelu uległy obniżeniu o 2 000 zł (silniki benzynowe) oraz 3 000 zł (silniki Diesla). Grande Punto Fresh 1.2 w wersji 3-drzwiowej jest do nabycia już za 32 490 zł, natomiast wersja bazowa 5-drzwiowa wynosi 33 990 zł. Nowościami są serie specjalne: Grande Punto Estiva 1.2 5d z klimatyzacją w standardzie w cenie 36 990 zł, Grande Punto Estiva Blue&Me w wersji 1.4 77 KM 5d w cenie 40 490 zł oraz Estiva Blue&Me 1.3 Multijet 16v 75 KM 5d w cenie 46 490 zł (ceny po uwzględnieniu rabatu).

Bravo
Ceny modelu uległy obniżeniu o 3 000 zł (silniki benzynowe) oraz 5 000 zł (silniki Diesla). Najtańsza wersja Bravo Fresh 1.4 90 KM kosztuje teraz 44 990 zł, a wyposażona w radio CD i klimatyzację (pakiet) 47 990 zł. Najtańszy Diesel (1.6 Multijet 105 KM) będzie teraz kosztował jedynie 52 990 zł. Do gamy dodano również topową wersję Sport z najnowszym silnikiem Diesla 2.0 Multijet o mocy 165 KM.
Dla najbardziej wymagających klientów Fiat przygotował nową wersję specjalną Bravo Dynamic Nav wyposażoną standardowo m. in. w klimatyzację, radiodtwarzacz CD z mp3, system Blue&Me NAV oraz pakiet Sport ze spojlerami, alu felgami 17” i sportowym wnętrzem. Cena tej wersji Bravo z silnikiem 1.4 T-Jet 120 KM wynosi 59 990 zł.

Linea
Nowa cena wersji podstawowej wynosi 39 990 zł. Dodatkowo wprowadzamy niższe dopłaty do mocniejszego silnika benzynowego lub silnika Diesla. Ceny wersji z silnikiem benzynowym T-Jet 120 KM oraz Diesla 1.3 Multijet 90 KM zostały obniżone o 2 500 zł.
Nowością w gamie Linea jest wersja Active 1.4 T-Jet 120 KM z klimatyzacją za 51 990 zł (cena po uwzględnieniu rabatu). W salonach można zamawiać już Fiata Linea Model Roku 2009, który charakteryzuje się jeszcze lepszą jakością materiałów wykończenia wnętrza oraz tapicerek. Gama wzbogacona zostaje również o wersje z silnikiem Diesla 1.6 Multijet o mocy 105 KM.

Doblo
W przypadku tego modelu zostały powiększone rabaty, które wynoszą teraz 5 000 zł (wersje Fresh i Tour de Pologne 2 000 zł). Najtańsza wersja Fresh 1.4 77 KM kosztuje 39 490 zł (cena po uwzględnieniu rabatu).

Sedici
Rabaty na wersje z silnikami benzynowymi wzrosły do 4 000 zł, a na wersję z silnikami Diesla do 7 000 zł. Wyjątkiem są wersje Fresh 1.6 107 KM i 1.9 Multijet 120 KM, które kosztują teraz odpowiednio: 47 990 zł i 62 990 zł (ceny po uwzględnieniu rabatu).

źródło: Fiat

Original post by Emil G.

Bez kategorii | add comments »

Pontiac szykuje premierę G3

Posted by on poniedziałek września 22, 2008

General Motors planuje wypuścić na rynek sportowy, pięciodrzwiowy, mały samochód - Pontiac G3. Nowy model będzie dostępny na amerykańskim rynku wiosną 2009.

Producent stawia na małe auta i chce rozreklamować je w Stanach Zjednoczonych, aby klienci unikali dużych, żrących paliwo pojazdów.

Pontiac G3 to hatchback, w którym mogą zmieścić się 4 osoby. Nie wiadomo jeszcze ile będzie kosztować małe dziecko Pontiaca, zapewne będzie to ogłoszone bliżej premiery.

GM zamierza obciąć koszty o 10 miliardów dolarów, co jest częścią planu, którego celem jest przyniesienie płynności oraz opłacalności firmie.

Pontiac G3 to bliźniak Aveo. Zarówno jeden jak i drugi są napędzane silnikiem o pojemności 1.6 litra oraz posiadają czterostopniową, automatyczną przekładnię. W mieście zużywa 9.4 litra/100km, natomiast w trasie 7.4 litra/100km.

Pontiac sprzedaje aktualną wersję G3 w Canadzie - gdzie ma nazwę Wave oraz w Meksyku.

źródło: autonews.com

Original post by Emil G.

Bez kategorii | add comments »

Infiniti FX37 zadebiutuje w Paryżu

Posted by on poniedziałek września 22, 2008

Podczas zbliżającego się Salonu Samochodowego w Paryżu, firma Infiniti zaprezentuje model FX37.

FX37 jest napędzany pochodzącym z Nissana 3.7-litrowym silnikiem benzynowym V6, który produkuje 316KM i rozpędza dość ciężkiego SUV-a od 0 do „setki” w niecałe 7 sekund. Równie imponująca jest prędkość maksymalna 232 km/h.

Modele FX37 GT będą standardowo wyposażone w 20-calowe obręcze aluminiowe, siedmiobiegową przekładnię automatyczną, skórzaną tapicerkę, podgrzewane przednie fotele, skrętne reflektory oraz czujniki parkowania.

Topowa wersja FX37 S otrzyma jeszcze większe, 21-calowe obręcze aluminiowe, sportowe siedzenia oraz system kontroli tłumienia Continuous Damping Control.

Samochód wjedzie do salonów sprzedaży na początku przyszłego roku, a jego cena będzie oscylowała wokół 55 000 Euro.

źródło: Newspress

Original post by Emil G.

Bez kategorii | add comments »

Nowe Lamborghini “no name”

Posted by on czwartek września 18, 2008

Włoski producent ekskluzywnych samochodów sportowych ogłosił nadejście zupełnie nowego modelu, jakim będzie…

…no właśnie, tego jeszcze nie wiadomo…

Na oficjalnym zdjęciu udostępnionym przez Lamborghini widać jedynie końcówki układu wydechowego, dyfuzor i niewielką część tylnego zderzaka nowego modelu.

„To nie tylko nowe Lamborghini. To nowy świat”, komentują szefowie firmy. Zapowiada się zatem mała rewolucja w zakresie stylistyki, a może nawet osiągów.

Według zapewnień koncernu, więcej na temat nowego modelu dowiemy się podczas Salonu Samochodowego w Paryżu.

źródło: NewCarNet

Original post by Emil G.

Bez kategorii | add comments »